Nowe uprawnienia PIP i ich znaczenie dla firm. Cezary Maciołek z Grupy BISAR w programie „Rynek Miesiąca”
Rynek pracy został zwycięzcą trzeciej odsłony programu „Rynek Miesiąca”. Po tym, jak w poprzednim odcinku zdobył 68 proc. głosów internautów, tym razem jego znaczenie najwyżej ocenili również eksperci. Z wynikiem 29 punktów zdecydowanie wyprzedził rynek kredytów, surowców i giełdę.
Grupę BISAR w programie Dziennik.pl reprezentował Cezary Maciołek, Prezes Zarządu. Głównym tematem jego wystąpienia były nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy oraz ich możliwe konsekwencje dla przedsiębiorców, pracowników i całego rynku zatrudnienia.
Skala zmian i ich potencjalny wpływ na sposób organizowania współpracy w firmach przekonały pozostałych uczestników debaty. Rynek pracy otrzymał dwie najwyższe oceny oraz jedną dziewiątkę, stając się niekwestionowanym zwycięzcą tej odsłony programu.
Zapraszamy do obejrzenia całego odcinka programu „Rynek Miesiąca”.
Nowe uprawnienia PIP głównym tematem miesiąca
Od 8 lipca 2026 roku obowiązują przepisy rozszerzające kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie kontroli zatrudnienia. Ich głównym celem jest skuteczniejsze wykrywanie sytuacji, w których umowy cywilnoprawne lub kontrakty B2B zastępują umowy o pracę, mimo że rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków odpowiada cechom stosunku pracy.
Jak zwrócił uwagę Cezary Maciołek, pracodawcy rozpoczęli analizowanie własnych struktur oraz stosowanych modeli zatrudnienia. Firmy sprawdzają nie tylko zapisy zawartych umów, lecz także to, jak współpraca wygląda na co dzień: kto decyduje o czasie i miejscu wykonywania zadań, w jaki sposób organizowana jest praca oraz jak duża jest samodzielność osoby wykonującej obowiązki.
Nowe regulacje nie oznaczają jednak automatycznego zakwestionowania wszystkich umów cywilnoprawnych. Umowy zlecenia, umowy o dzieło oraz współpraca B2B nadal mogą być prawidłowymi i zgodnymi z prawem formami współpracy, o ile odpowiadają jej rzeczywistemu charakterowi. Każda sytuacja powinna być oceniana indywidualnie.
Kluczowe staje się więc zachowanie spójności pomiędzy treścią dokumentów a sposobem wykonywania pracy. Sama nazwa podpisanej umowy nie rozstrzyga bowiem o tym, jaki stosunek prawny faktycznie łączy obie strony.
Kiedy umowa cywilnoprawna może zostać zakwestionowana?
O charakterze współpracy nie decydują wyłącznie zapisy dokumentu. Znaczenie ma przede wszystkim to, jak obowiązki są wykonywane w rzeczywistości.
Na istnienie stosunku pracy mogą wskazywać między innymi osobiste wykonywanie zadań, podporządkowanie przełożonemu, realizowanie obowiązków w miejscu i czasie wyznaczonym przez firmę oraz brak samodzielności w decydowaniu o sposobie wykonania pracy.
Jeżeli podczas kontroli inspektor stwierdzi, że wykonywana praca spełnia przesłanki stosunku pracy, w pierwszej kolejności może nakazać usunięcie naruszenia. Jeśli firma nie zastosuje się do tego polecenia, możliwe będzie wydanie decyzji administracyjnej dotyczącej przekształcenia umowy. Zarówno pracodawca, jak i osoba wykonująca pracę mogą odwołać się od takiej decyzji do sądu pracy.
Nowe uprawnienia PIP nie zmieniły samej definicji stosunku pracy. Inspekcja otrzymała natomiast dodatkowe narzędzia pozwalające szybciej i skuteczniej egzekwować przepisy, które obowiązywały już wcześniej.
Firmy analizują swoje modele zatrudnienia
Nowe uprawnienia PIP sprawiły, że wielu pracodawców zaczęło dokładniej przyglądać się formom współpracy stosowanym w swoich organizacjach. Sam przegląd dokumentów może jednak nie wystarczyć. Istotne jest porównanie zapisów umownych z codzienną organizacją obowiązków.
Analiza powinna uwzględniać między innymi zakres samodzielności osoby wykonującej zadania, sposób nadzorowania pracy, możliwość decydowania o czasie i miejscu jej wykonywania, odpowiedzialność za rezultat oraz poziom ryzyka ponoszonego przez każdą ze stron.
Z perspektywy przedsiębiorcy jest to szczególnie ważne, ponieważ nawet poprawnie przygotowana umowa może zostać oceniona inaczej, jeżeli rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków wskazuje na podporządkowanie charakterystyczne dla etatu.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie formy współpracy powinny zostać mechanicznie zastąpione umowami o pracę. Każda relacja wymaga indywidualnej oceny. W wielu przypadkach współpraca B2B, umowa zlecenia lub umowa o dzieło odpowiada potrzebom zarówno przedsiębiorstwa, jak i osoby świadczącej usługi.
Dlatego przegląd powinien obejmować nie tylko same dokumenty, lecz również sposób zarządzania zespołami, komunikację z pracownikami i współpracownikami, zakres odpowiedzialności oraz codzienną praktykę wykonywania zadań.
Ochrona pracowników bez utraty elastyczności
Jednym z najważniejszych wątków wystąpienia Prezesa Grupy BISAR była potrzeba zachowania równowagi pomiędzy skuteczną ochroną pracowników a elastycznością, której potrzebują współczesne przedsiębiorstwa.
Cezary Maciołek zwrócił uwagę, że eliminowanie nieprawidłowości na rynku pracy jest potrzebne, nie powinno jednak prowadzić do ograniczania zgodnych z prawem i świadomie wybieranych form współpracy.
Nie każda osoba pracująca w formule B2B oczekuje przejścia na etat. W wielu branżach taki model oznacza większą samodzielność, możliwość współpracy z kilkoma kontrahentami oraz swobodę organizowania własnej pracy.
To właśnie zachowanie równowagi będzie miało kluczowe znaczenie dla oceny nowych przepisów. Z jednej strony potrzebne są skuteczne narzędzia pozwalające reagować na nadużycia. Z drugiej działania kontrolne nie powinny ograniczać prawidłowo funkcjonujących modeli współpracy, odpowiadających potrzebom obu stron.
Uznaniowość kontroli budzi obawy przedsiębiorców
Jedną z największych wątpliwości omawianych w programie była możliwość różnej interpretacji podobnych modeli zatrudnienia. Granica pomiędzy niezależnym świadczeniem usług a stosunkiem pracy nie zawsze jest oczywista, szczególnie gdy relacja zawiera elementy charakterystyczne dla obu form.
Prezes Grupy BISAR wskazał, że pewien poziom uznaniowości może stanowić dla przedsiębiorców istotne wyzwanie. Firmy potrzebują jasnych i możliwie jednoznacznych zasad, które pozwolą im ocenić prawidłowość stosowanych rozwiązań oraz określić, jakie działania powinny podjąć w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości.
Obawy pracodawców dotyczą również finansowych konsekwencji ewentualnego zakwestionowania umowy. Pozostali eksperci uczestniczący w programie wskazywali między innymi na ryzyko ponownego obliczenia podatków i składek za wcześniejsze okresy oraz na wzrost kosztów współpracy po jej przekształceniu w zatrudnienie etatowe.
Dla przedsiębiorstw działających na niskich marżach takie obciążenia mogłyby mieć poważny wpływ na płynność finansową, rentowność, możliwości inwestycyjne, a w niektórych sytuacjach także na dalsze prowadzenie działalności. Możliwe konsekwencje finansowe były jednym z najważniejszych tematów dyskusji ekspertów.
Ryzyko nie dotyczy przy tym wyłącznie przedsiębiorcy. Zmiana sposobu rozliczania współpracy może mieć konsekwencje również dla osoby wykonującej pracę, szczególnie jeżeli wcześniej prowadziła działalność gospodarczą i samodzielnie organizowała swoje obowiązki.
Dlatego tak ważne jest, aby każda sytuacja była analizowana całościowo, z uwzględnieniem rzeczywistego przebiegu współpracy, a nie wyłącznie pojedynczych zapisów umowy.
Kontrole mogą obejmować wybrane branże i zgłoszenia pracowników
Podczas programu zwrócono również uwagę na sposób typowania przedsiębiorstw do kontroli. Działania PIP mogą dotyczyć konkretnych branż i firm, ale mogą być również podejmowane w związku ze zgłoszeniem osoby wykonującej pracę.
Osoba zatrudniona na podstawie umowy cywilnoprawnej lub współpracująca w formule B2B może zwrócić się do PIP, jeżeli uważa, że faktycznie wykonuje obowiązki na zasadach właściwych dla pracownika etatowego. Inspekcja zapowiada sprawdzanie takich zgłoszeń i analizowanie rzeczywistych warunków wykonywania pracy.
Dla przedsiębiorców oznacza to, że zgodność dokumentów z codzienną organizacją pracy staje się jeszcze ważniejsza. Potencjalne rozbieżności mogą zostać zauważone nie tylko podczas zaplanowanej kontroli, lecz także w związku z konfliktem, zakończeniem współpracy lub indywidualnym zgłoszeniem.
Dlatego warto zadbać nie tylko o prawidłowe przygotowanie dokumentacji, ale również o jasne komunikowanie zasad współpracy. Obie strony powinny rozumieć, na jakich warunkach wykonują zadania, jaka jest ich odpowiedzialność oraz jakie uprawnienia wynikają z wybranej formy zatrudnienia.
Inspekcja powinna nie tylko kontrolować, ale również pomagać
W wypowiedzi Cezarego Maciołka ważne miejsce zajęła również rola, jaką Państwowa Inspekcja Pracy powinna pełnić wobec przedsiębiorców. Kontrola nie musi sprowadzać się wyłącznie do wskazywania błędów i nakładania sankcji.
Z perspektywy Grupy BISAR szczególnie istotne jest, aby działania inspektorów pomagały firmom uporządkować stwierdzone nieprawidłowości i dostosować sposób organizacji pracy do obowiązujących zasad. Przedsiębiorcy powinni mieć możliwość naprawienia błędów, zwłaszcza jeżeli nie wynikały one z celowego naruszania praw pracowników.
Jak podkreślił Cezary Maciołek:
„Ważne jest, żeby to nie była jednak rewolucja, tylko ewolucja”.
Zmiany powinny prowadzić do uporządkowania relacji pomiędzy pracodawcami a pracownikami i eliminowania nieprawidłowości, ale jednocześnie nie mogą powodować nieproporcjonalnych obciążeń, których część przedsiębiorstw nie będzie w stanie udźwignąć.
Ważne będzie zatem nie tylko to, jakie kompetencje otrzymała Państwowa Inspekcja Pracy, ale przede wszystkim sposób, w jaki nowe narzędzia będą wykorzystywane w konkretnych przypadkach.
Indywidualna interpretacja może pomóc ograniczyć ryzyko
Jednym z rozwiązań wprowadzonych wraz z reformą jest możliwość wystąpienia do Głównego Inspektora Pracy o indywidualną interpretację. Przedsiębiorca, który ma wątpliwości, czy określona relacja powinna być realizowana na podstawie umowy o pracę, może przedstawić istniejący model współpracy albo planowane rozwiązanie i poprosić o jego ocenę.
We wniosku należy dokładnie opisać wszystkie okoliczności mające znaczenie dla oceny charakteru współpracy oraz przedstawić własne stanowisko. Ochrona wynikająca z interpretacji jest uzależniona od tego, czy przedstawiony opis w pełni odpowiada rzeczywistemu sposobowi wykonywania zadań.
Dla firm może to być ważne narzędzie pozwalające ograniczyć niepewność jeszcze przed kontrolą. Nie zastąpi ono jednak rzetelnej analizy procesów zatrudnienia, ponieważ rozbieżności pomiędzy opisem a codzienną praktyką mogą wpłynąć na ocenę relacji.
Okres przejściowy na uporządkowanie zatrudnienia
W programie zwrócono uwagę, że rzeczywiste skutki nowych uprawnień PIP będzie można ocenić dopiero po kilku miesiącach. Obecnie przedsiębiorcy analizują przepisy, przeglądają umowy i próbują odnaleźć się w nowych warunkach.
Cezary Maciołek zaznaczył, że zgodnie z zapowiedziami w pierwszym okresie kontrole mają mieć przede wszystkim charakter prewencyjny i informacyjny. Daje to firmom czas na przeanalizowanie stosowanych rozwiązań, uporządkowanie dokumentacji oraz wprowadzenie potrzebnych zmian.
Ten czas warto wykorzystać na rzetelny audyt, a nie jedynie powierzchowną zmianę zapisów umownych. Jeżeli faktyczny sposób wykonywania obowiązków pozostanie taki sam, samo przeredagowanie dokumentu nie ograniczy ryzyka zakwestionowania współpracy.
Z naszej perspektywy najważniejsze jest podejście obejmujące cały proces: od rekrutacji i ustalenia warunków współpracy, przez zakres obowiązków, aż po codzienny sposób organizowania i nadzorowania pracy.
Wpływ zmian na przedsiębiorczość i inwestycje
Nowe uprawnienia PIP wykraczają znaczeniem poza sam obszar kadrowy. Ich konsekwencje mogą wpływać na koszty prowadzenia działalności, decyzje inwestycyjne, poziom zatrudnienia oraz gotowość firm do rozpoczynania nowych projektów.
Pozostali eksperci programu zwracali uwagę, że przedsiębiorcy już dziś mierzą się z kosztami pracy i barierami ograniczającymi rozwój. Dodatkowa niepewność dotycząca stosowania przepisów może wpływać na skłonność firm do inwestowania i zwiększania zatrudnienia.
Dla przedsiębiorców szczególnie ważna będzie więc przewidywalność działania organów kontrolnych. Firma powinna wiedzieć, jakie elementy współpracy mogą zostać zakwestionowane, jakie ma możliwości usunięcia nieprawidłowości oraz z jakimi konsekwencjami musi się liczyć.
Cezary Maciołek zwrócił również uwagę, że przedsiębiorcy wielokrotnie mierzyli się już z istotnymi zmianami prawnymi i rynkowymi. Firmy zazwyczaj dostosowują się do nowych warunków, jednak sposób wdrażania przepisów może decydować o tym, czy zmiana uporządkuje rynek, czy stanie się kolejną barierą dla prowadzenia działalności.
Płaca minimalna na kolejny rok nadal bez rozstrzygnięcia
Nowe uprawnienia PIP były głównym, ale nie jedynym tematem dotyczącym rynku pracy. Prezes Grupy BISAR zwrócił również uwagę na brak porozumienia w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia w 2027 roku.
Stronie społecznej Rady Dialogu Społecznego nie udało się wypracować wspólnego stanowiska. Rząd zaproponował minimalne wynagrodzenie na poziomie 4950 zł brutto oraz minimalną stawkę godzinową wynoszącą 32,30 zł. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta do 15 września 2026 roku.
Dla przedsiębiorców oznacza to kolejną niewiadomą, którą należy uwzględnić podczas planowania budżetów i kosztów zatrudnienia. Ma to szczególne znaczenie w branżach, w których duża część wynagrodzeń jest bezpośrednio powiązana z wysokością płacy minimalnej.
Połączenie nowych kompetencji kontrolnych z przyszłymi zmianami wynagrodzeń pokazuje, że pracodawcy powinni patrzeć na organizację zatrudnienia całościowo. Istotne są nie tylko same umowy, ale także koszty pracy, sposób zarządzania zespołami, dokumentacja i zgodność codziennych praktyk z obowiązującymi przepisami.
Co nowe uprawnienia PIP oznaczają dla pracodawców?
Przedsiębiorcy powinni przede wszystkim sprawdzić, czy stosowane formy zatrudnienia odpowiadają rzeczywistemu sposobowi wykonywania pracy. Analiza powinna obejmować nie tylko treść umowy, lecz także codzienną organizację obowiązków, zakres samodzielności, sposób rozliczania efektów oraz relację pomiędzy stronami.
Warto uporządkować opisy ról, zakresy obowiązków, zasady raportowania i dokumentację potwierdzającą niezależność osób wykonujących usługi w formule B2B. Jeżeli charakter pracy faktycznie odpowiada zatrudnieniu etatowemu, potrzebne może być dostosowanie modelu współpracy.
Nowe uprawnienia PIP nie oznaczają końca elastycznych form zatrudnienia. Zwiększają jednak znaczenie spójności pomiędzy zawartą umową a rzeczywistymi warunkami jej wykonywania.
W Grupie BISAR na co dzień wspieramy przedsiębiorców w organizacji procesów zatrudnienia i dostosowywaniu modeli współpracy do realnych potrzeb biznesowych. Wiemy, że firmy potrzebują rozwiązań, które z jednej strony są zgodne z obowiązującymi zasadami, a z drugiej pozwalają zachować elastyczność i sprawnie reagować na zmieniające się potrzeby kadrowe.
Rynek pracy z największym wpływem na gospodarkę
Wysoka ocena ekspertów potwierdza, że nowe uprawnienia PIP nie są zmianą dotyczącą wyłącznie działów HR i kadr. Ich skutki mogą wpływać na koszty pracy, rentowność przedsiębiorstw, decyzje inwestycyjne oraz gotowość do tworzenia nowych miejsc pracy.
Z perspektywy Grupy BISAR szczególnie ważne jest zachowanie równowagi pomiędzy ochroną praw pracowników a tworzeniem warunków, które pozwalają przedsiębiorcom rozwijać działalność. Stabilny rynek pracy wymaga jasnych zasad, ale również rozwiązań odpowiadających na zróżnicowane potrzeby firm i osób wykonujących pracę.
Trzecia odsłona „Rynku Miesiąca” potwierdziła, że decyzje dotyczące zatrudnienia mają bezpośredni wpływ na całą gospodarkę. To właśnie dlatego rynek pracy, z wynikiem 29 punktów, został zdecydowanym zwycięzcą lipcowej debaty.
Zachęcamy także do przeczytania wcześniejszych artykułów z tego cyklu: „Rynek pracy pod lupą” oraz „Rynek pracy w 2026 roku pod presją zmian”.
Odwiedź nasz profil na LinkedIn
